Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamieniec Ząbkowicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamieniec Ząbkowicki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 stycznia 2025

Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim










Dzisiaj po śniadaniu dojechała do nas Dorota i we trójkę pojechaliśmy do pałacu Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim. Pałac został zaprojektowany w stylu neogotyckim przez architekta Karla Friedricha Schinkla, na zlecenie Marianny Orańskiej, holenderskiej królewny i pruskiej księżniczki. Jego budowę rozpoczęto w 1838 roku, a ukończono dopiero w 1872 roku, choć prace wykończeniowe trwały jeszcze później. Marianna Orańska znana była w okolicy z działalności społecznej i gospodarczej. Pałac, będący jej letnią rezydencją, miał imponujące wnętrza, rozległe ogrody oraz sieć stawów i fontann. W czasach swojej świetności służył jako centrum życia kulturalnego i towarzyskiego.

Niestety pałac podczas II wojny światowej został zdewastowany i następnie spalony przez wojska radzieckie, które wcześniej wywiozły z niego w głąb ZSRR wszystkie najcenniejsze rzeczy. W okresie powojennym pałac nadal popadał w ruinę. Resztki pozostałych tutaj rzeczy zostały rozkradzione przez okolicznych mieszkańców, a władze dodatkowo wyrwały z niego cenne marmurowe posadzki i wykorzystały je do budowy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Dopiero w XXI wieku rozpoczęto proces odbudowy i renowacji pałacu. Trwa on cały czas, a zakończenie prac przewidziane jest na rok 2031/32. Obecnie jest on coraz chętniej odwiedzaną atrakcją turystyczną Ziemi Kłodzkiej. Organizowane są tutaj czasem różne wydarzenia kulturalne.

Wokół pałacu rozpościera się bardzo duży park z wieloma obszarami leśnymi. Po obejrzeniu z przewodnikiem pałacowych wnętrz udaliśmy się jednym z parkowych szlaków do odległego o prawie 2 kilometry mauzoleum rodziny książęcej Hohenzollernów – potomków księżnej Marianny Orańskiej. Budynek ma kształt świątyni greckiej z doryckimi kolumnami i zbudowany jest z czerwonego piaskowca. Po II wojnie światowej on także, podobnie jak pałac, uległ całkowitej dewastacji. Dochodziło tu nawet do aktów profanacji szczątków pochowanych tu osób. W 2012 roku, gdy gmina Kamieniec Ząbkowicki podjęła się rewitalizacji całego zespołu pałacowo-parkowego, to obiekt ten również znalazł się w planach renowacji. Jego odbudowę udało się zrealizować w 2018 roku. Obecnie znajduje się w nim mała ekspozycja artefaktów oraz digitalna wystawa prezentująca różne mauzolea na świecie oraz historię kamienieckiego mauzoleum. Natomiast w krypcie, gdzie umiejscowiony jest odrestaurowany, symboliczny sarkofag, turyści mogą obejrzeć i wysłuchać opowieść Albrechta Hohenzollerna, który pojawia się w postaci hologramu i opowiada historię swojej rodziny.

A po powrocie do Jordanowa zjedliśmy pyszny obiad, rozegraliśmy partię w scrabble oraz pogadaliśmy sobie o naszych planach podróżniczych na najbliższy rok.

poniedziałek, 22 sierpnia 2022

Czechy - dzień 4










Niestety zarówno w nocy jak i w ciągu dnia nadal padało. Nie pojechaliśmy więc zobaczyć zamku Velké Losiny, tylko skierowaliśmy się prosto na parking pod jaskinię Na Pograniczu (Na Pomezi). Na szczęscie okazało się, że wejście do jaskini znajduje się tuż przy parkingu. System znajdujących się tu jaskiń był już częściowo znany w 1936 roku. Dopiero w 1949 roku jaskinie zostały zbadane w całości. Prace nad udostępnieniem jaskini były prowadzone w 1950 roku i ukończone w roku 1955. Całkowita długość systemu jaskiniowego „Na pomezi” to 1870 metrów, ale wystarczy pokonać tylko 390 metrów, aby zobaczyć całą jaskinię. Jest to największą w Czechach jaskinia powstała w wyniku rozpuszczania marmuru. Charakteryzuje się ona wąskimi korytarzami, przechodzącymi w miejscu ich skrzyżowania w wysokie, szczelinowe sale. Do najbardziej ciekawych części jaskini należą: sala „Lodowa”, sala „U płaczącej wierzby”, korytarz „Rzymskich łaźni”, sala „Biała”, „Królewski komin”, „Skarbiec” i sala „Wejściowa”. 

Po zwiedzeniu jaskini pojechaliśmy już w kierunku granicy z Polską. Aby dojechać do ekspresowej trasy S8 wybraliśmy drogę przez Kamieniec Ząbkowicki, w którym chcieliśmy zatrzymać się na chwilę przy przepięnym Pałacu Marianny Orańskiej. Niestety pogoda pokrzyżowała nasze plany i nawet nie zrobiliśmy ładnych zdjęć, bo pałac schowany jest za drzewami i nie za bardzo skąd można zrobić fajne zdjęcie.

Pozostało nam już tylko wjechać na S8 i wracać do Warszawy. Nie było to jednak takie proste, gdyż na obwodnicy Wrocławia, tuż przy węźle z autostradą A4, były dwa duże wypadki i droga była całkowicie zablokowana. Na szczęście, dzięki nawigacji, dowiedzieliśmy się o tym odpowiednio wcześniej i objazdami ominęliśmy zakorkowany odcinek. Naprawdę mieliśmy sporo szczęścia, bo gdy już wróciliśmy wieczorem do domu, to okazało się, że korek na tym odcinku trwał aż do godzin późnopopołudniowych. A my mogliśmy, już bez żadnych przeszkód, spokojnie wracać do domu. Jeszcze tylko przystanek w Burger Kingu na fastfoodowy posiłek i potem już prosta droga do Warszawy.